sobota, 27 września 2014

maLinOVE






Pracowita malinowa sobota zastała mnie w kuchni.
Do przerobienia kilka litrowych pudełeczek!
Od przecierania aż ręka boli ale to, co w słoiczku zostało zamknięte, mam nadzieję, że wynagrodzi ten trud:)
Bardzo lubię malinowe gęste konfitury i lżejsze jedwabiste musy do których dodaję jedynie cukier i wanilię ale bardzo bym chciała spróbować innych połączeń z maliną w roli głównej. Macie jakieś swoje sprawdzone receptury? Będę malinowo wdzięczna:):):)
A w tle poster od - Syl :)  Ilekroć na niego patrzę, zawsze mam ochotę na robienie konfitur! Apetyczny bodziec do działania, że hej:):):)



sobota, 13 września 2014

kierunek - 7





końcówka lata - iście letnia - w dobrą stronę zmierza
pakuje worek pełen marzeń i po raz 7 wyruszam w podróż za jeden uśmiech:)
wierzę, że i tym razem, obrany kierunek zaprowadzi mnie w DOBRE STRONY

To co, czytamy?! :)



wtorek, 2 września 2014

flea market finds




To była piękna, słoneczna niedziela. Pogoda wymarzona dla poszukiwaczy "starociowych" perełek - stąd moja obecność na targu staroci. Ale tym razem miałam poczucie wyraźnego niedosytu. I choć nie zawsze udaje mi się kupić COŚ na targu, to często wyłapuję ładne przedmioty. Tym razem nie było szału. A przyczyną tego mogła być właśnie piękna pogoda:) Sowom trudniej wstać skoro świt dlatego moje przedpołudniowe łowy skończyły się niedosytem... ale małe co nie co przyniosłam :)
Powiem szczerze, że mydelniczka w kształcie......... umywalki, to - jak do tej pory - najoryginalniejsze znalezisko z targu staroci:) Jedyną wadą jest to, że nie pomieści mydła w tradycyjnym rozmiarze. Nawet mydełko od Cath Kidston, które jest mniejsze od typowych, okazało się za duże! To kraniki stoją na przeszkodzie:) ale i tak jest urocza a mydełka - z czasem - przecież się pomieszczą;)