czwartek, 1 maja 2014

welcome to the Month of May

Maj konwaliami przywitał.
Białe dzwoneczki - na szczęście - dał.
Zapachem otulił każdy kąt.
A potem nagle, bez uprzedzenia, po prostu sobie
 zwiądł.






To prawda. Maj przywitał mnie konwaliami:) 
O ile we Francji 1 maja jest świętem Konwalii, o tyle mój maj (w osobie sąsiada), 
jak co roku przyniósł mi bukiecik białych dzwoneczków.
Tak się złożyło, że w tym roku akurat na 1 maja zdążył:)
Uwielbiam ten sąsiada pachnący zwyczaj!
Bo kto by nie chciał konwalii
- na szczęście:)

- pachnących szczęściem majówek:)



10 komentarzy:

  1. i za to właśnie kocham maj :)
    fajnego masz sąsiada ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja jeszcze kocham maj za bzy:)
      pozdrawiam;)

      Usuń
  2. Oj jak pieknie! ja jeszcze konwalii nie znalazlam alez Twoje cudowne sonko!! fajny sasiad:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      pogoda nam sprzyjała w tym roku:) bo o tej porze jeszcze nigdy nie miałam konwalii!!! a jak pachną! odurzają:) niech Ci szczęście sprzyja i znajdź swój biały bukiecik:)

      Usuń
  3. O, u mnie już też zaczynają kwitnąć!
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! najpiękniej wyglądają w grupie, jak całe dywany zaczynają kwitnąć:):) ale bukieciki też mają swój urok:) pozdrawiam

      Usuń
  4. cudownie wzruszająca tradycja, taki bukiecik konwalii ♥
    piękne zdjęcia... inspirują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dodam, że sąsiad to starszy Pan:)
      ...i mnie wzrusza taki bezinteresowny, szczery, gest. piękny:)

      pozdrawiam majowo:)

      Usuń
  5. Wyruszam na poszukiwanie konwalii!!!

    OdpowiedzUsuń