niedziela, 2 lutego 2014

o tym, co kryła przeSYLka i niedzielne pieczenie ciasteczek

czas zerwać z pudełek pepitkowy papier
i uchylić rąbka tajemnicy 
co tak na prawdę dostałam od Syl:)
a był tam:





- kwiecisty ręcznik kuchenny, bardzo kwiecisty!


- słodka puszka w szachownicę na cukier
- słodki przesiewacz od Cath Kidston
czyli same słodkie przydasie :)
za które jeszcze raz 
DZIĘKUJĘ!!! 
------------------
Syl osłodziła mi ten mroźny styczeń tak, że nabrałam wielkiego apetytu na pieczenie ciasteczek:)
a zapachniało mandarynkami!
Niestety foremki gdzieś posiałam stąd ten dziwaczny kształt a'la maszynkowy:)
ale wyszły apetyczne:)




P.S. przepis na ciasteczka znajdziecie tutaj:)

9 komentarzy:

  1. To Ci niespodzianka! :))) Syl potrafi zrobić wspaniały prezent, wiem coś o tym , bo swego czasu tez dostałam od niej cudną ściereczkę:)))
    wspaniałego niedzielnego wieczorku

    OdpowiedzUsuń
  2. super!!!Pucha na cukier rewelka!

    Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne prezenty,
    smakowicie wyglądające ciasteczka :)
    tylko przepisu na ciasteczka zabrakło (?)
    ;p
    pozdrawiam słonecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lubię wypróbowywać nowe, ciasteczkowe przepisy! dziękuję :)

      Usuń
  4. Ciasteczka wyglądają baaaaardzo apetycznie:):) Pozdrawiam ciepło!:):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia cudne. Będę tu zaglądać żeby napatrzyć się na fotki bo kocham takie klimaty.
    Pozdrawiam
    ps. zapraszam do siebie: ogrod-naturalnie.blogspot.com
    Aniab

    OdpowiedzUsuń