wtorek, 21 maja 2013

bez (w) maju

Krótki ten nasz maj, szaleńczo pachnący bzem. Dosyć, gdy już jest. Żal, gdy już przekwitnął.
A ja nawet nie zdążyłam zrobić lilakowych łańcuchów!!! Przegapiłam ten moment! 
Następny w przyszłym maju:) 


Moje ulubione bzy mają kolor jasnego fioletu, choć przyznam, że coraz częściej wzdycham w stronę............ żółtego bzu!!! 
Być może, to tylko chwilowe zauroczenie i z czasem minie np. gdy go zobaczę na żywo:) ale jeśli ktoś posiada albo widział żółty bez, to będę wdzięczna za Wasze opinie-jednym słowem, czy warto wzdychać dalej:) 

A dalej będą już tylko zdjęcia, ślad, że zapachniał szaleńczo bez w maju.