czwartek, 28 listopada 2013

5



Nie napiszę - " a mnie jest szkoda lata" -

bo wspomnienia o lecie dawno za nami.

A listopad z nami - choć ku schyłkowi już zmierza,

trzymając miejsce zarezerwowane dla grudnia.

Niemniej, to właśnie listopad zaprowadził mnie piechotą do lata

w słońcu którego, dogrzewam i oświetlam jesienną szarugę.

Tak jest zdecydowanie łatwiej:)

Już nie wyobrażam sobie dnia bez przewodnika po małych przyjemnościach!

To jak kawa wypijana nie z potrzeby, a z przyjemności.

Dozowana małymi łyczkami.

Najważniejsze, by odnaleźć czas. 

Spojrzeć czułym okiem na życie, które jest podróżą 

i z dobrym wiatrem dojść piechotą do lata...

Tak, jak lubię:)


4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Mimi!!!! może jeszcze są w sprzedaży:)

      pozdrawiam

      Usuń
  2. Hej też mam tą książkę ale czeka na mnie w domu. Jak wrócę na święta to sobie poczytam. Fajnie mieszkasz.
    Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam
    Kaśka z http://dompodbrzoza.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pieknie napisalas :)
    Ja czekam na przesylke z pl. wlasnie z ta ksiazka.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń