niedziela, 6 października 2013

apetyczna niedziela

upłynęła pod znakiem fioletowej śliwki i fioletowych winogron
te pierwsze 'utopiłam' w *drożdżowym, a te drugie....






...znacznie szybciej powędrowały do buzi:) 


a ja coraz bardziej lubię tą chłodnawą jesień, gdy ręce - w popłochu - szukają ciepła w kieszeniach od kurtki. Coraz łatwiej oswajam się z myślą, że -jak u Leszka Długosza- po tym, jak  w górze wiatr wróży kałuże, tak jesień, jesień już:)
Wszystko zależy od naszego nastawienia dlatego...
Apetycznego tygodnia!

----------------------------

7 komentarzy:

  1. podoba mi się to Twoje nastawienie do jesieni:) śliczne zdjęcia!
    pozdrawiam i dobrego tygodnia życzę

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj,
    piekne zdjecia i takie apetyczne,
    pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez tak mysle ze wszytsko zalezy od naszego nastawienia :)
    Drozdzowe i sliwki mniam...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń