piątek, 26 kwietnia 2013

"tam, gdzie pachną stokrotki"

Jak byłam mała, to właśnie  ze stokrotek najbardziej lubiłam robić bukieciki. 
Były też i wianki plecione. Małe, skromne, piękne. 
Do dzisiaj, gdy widzę na straganie babcie z gotowymi bukiecikami stokrotek, wracam myślami do dziecięcych czasów. 
Ten niepozorny kwiat pełen szczerości uczuć, niewinności i wierności zagościł pod moim dachem. 
W dwóch kolorach: bladoróżowym i różowym. 
Prawie, jak za dawnych lat, tylko w doniczce:)

Słonecznego dnia! po stokroć:)










11 komentarzy:

  1. W tym garnuszku im do "twarzy":)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja uwielbiam te pierwsze wiosenne, nieśmiałe kwiatki. Ostatnio wracam piechotką do domu i na trawnikach pełno fiołeczków, czasem wiaterek przyjemnie zawieje w twarz ich zapachem...
    buziaki,
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. Stokrotki mi też kojarzą się z dzieciństwem:) Piękną sesję im urządziłaś.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne fotki, ja dziś posadziłam czomber i meliskę...może się przyda:-))) , zapraszam Cię serdecznie do sklepu redecor.pl dotarła nowa dostawa a z nią piękne cynowe balie na rośliny zapraszam Gosia z hoemfocuss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. O tez kwiatki w garku, podobny bukiet w prezecie dostalam.
    pozdrawiam.
    Donata

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również lubię stokrotki, mam w planach zakupić kilka na balkon ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Przesliczne sa te pelne bladorozowe :)
    Rowniez slonecznego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam te kwiaty! piękne zdjęcia i ładny layout bloga:)

    OdpowiedzUsuń