niedziela, 22 grudnia 2013

*
grudzień 

pachnący piernikiem

migoczący światłem świec

ubrany w srebrzyste bombki

pod płaszczem zielonej choinki.

czasem sentymentalny miesiąc, bo gdy

z pudełek wyskakują świąteczne ozdoby, to

nierzadko zakręci się łza w oku, a usta zaśmieją

na wspomnienie tych, którzy zostawili w nich swoją historię.

adwentowy miesiąc z 4 świecami: pokoju, wiary, miłości i nadziei.

jak ten czas szybko leci! nadzieja, w swym promyku, właśnie została zapalona

a to znak, że już za moment nastanie ten jeden dzień. ciepły, choć grudniowy dzień...

świąt wesołych 











sobota, 21 grudnia 2013

świąteczne racuszki z żurawiną i białą czekoladą na oleju rzepakowym

Pamiętam dobrze każdą wigilię spędzoną u babci. Pamiętam smak najlepszej kapusty z grochem, która godzinami, powolutku 'pyrgoliła' sobie na kominie i czekała na nas, a my na nią. I pamiętam, że pod żadnym pozorem nie wolno nam było jej skosztować dopóki nie zasiądziemy razem do wieczerzy wigilijnej. A ja przecież tylko na nią czekałam cały rok!- Jakże to było okrutne ze strony babci!!! 
Za to, na osłodę, w ciągu dnia serwowała postne, na oleju smażone racuchy. W romby wykrajane. W wersji bardzo ubogiej, bez grama cukrzyku! I po tylu latach, kiedy babci już z nami nie ma, nie o kapuście marzę ale właśnie o racuchach na stolnicy zagniatanych i tłustych od oleju, że aż palce świecą:) 
Niestety, smaku tamtych racuchów nie odtworzyłam... dlatego nie będzie wigilijnych ale świąteczne okraszone żurawiną i czekoladą - na bogato:) Bo gdy o Kitchen Aid chodzi, nie może być inaczej;) Babciu, postne racuchy tym razem nie przeszły;)




Świąteczne racuszki na oleju rzepakowym

Potrzebujemy:

- szklanka zsiadłego mleka
- 2 szklanki mąki
- 1 jajko
- łyżeczka cukru
- pół łyżeczki sody
- skórka otarta z połówki pomarańczy
- żurawina, biała czekolada
- olej rzepakowy do smażenia




Miksujemy. Mieszamy. Doprawiamy. 
Ale jak?

Ubij jajko z sodą i cukrem. Dodaj zsiadłe mleko. Dodaj mąkę. 
Gdy wszystkie składniki dobrze się ze sobą połączą, zetrzyj na tarce skórkę z połówki pomarańczy. 
Połam, niedbale, białą czekoladę i wraz z żurawiną i skórką pomarańczową wmieszaj w ciasto.
Na patelni rozgrzej, od serca dany, złocisty rzepakowy olej, który jest naturalnym źródłem kwasów omega - 3 i dlatego UŻYWAJ W KUCHNI TYLKO RZEPAKOWEGO! Bo dany z serca jest zbawienny dla serca więc składając życzenia świąteczne i życząc zdrowia zadbaj, by to zdrowie było także na talerzu:) Ale zanim do życzeń przejdziesz usmaż racuszki. Na złocisto!

P.S.

zostaw kalorie za drzwiami i rozpuść (w kąpieli wodnej) lub zetrzyj (na tarce) białą czekoladę i obficie polej/posyp z wierzchu.
Jak święta, to na bogato;)






piątek, 6 grudnia 2013

angels

Z czym kojarzy Ci się 6 grudzień?
oczywiście  z Mikołajem!!!
ale wg kalendarza świąt nietypowych i typowych:), to także Dzień Anioła:)
Z tej okazji, ale głównie z okazji zbliżających się świąt, powstała ta oto prosta dekoracja z aniołkami


 dekoracja z trzech anielic złożona
a właściwie sklejona, bo anioły są zrobione z papierowych serwetek, 
które po uprzednim zrolowaniu skleiłam
 i na sznurku, przywiązanym do starej i pustej ramy, zawiesiłam.
Dołożyłam kilka gałązek róży
a bliżej świąt dodam jeszcze igliwia. 
Anielskiej dekoracji jeszcze nie miałam na święta!
Moja bratanica (Anielka) będzie prze-szczęśliwa:):):)
...
Zerknijcie także do  Bajecznej Fabryki tam z kolei dzieciaki zrobiły aniołki:)
Bardzo pomysłowo!!!




poniedziałek, 2 grudnia 2013

zapakowani w LC


Grudzień zawitał - śniegiem posypał!
....ale nie w tym roku:) 
Początek grudnia serwuje słońce i słońce!!!
a co będzie dalej, to będzie
i nie ma co dumać...
gdy oto grudzień przyjemnościami częstuje:
święta, choinka, a pod choinką podarek:)
W listopadowe dni jakoś mi nie po drodze w tym temacie.
I nie czuję przedświątecznej gorączki :)
ale już z pierwszym krokiem grudnia, dzwonki w środku zaczynają cicho dzwonić.
Znak, że przygotowania do świąt czas rozpocząć.
Zajrzeć to tu, to tam,  w poszukiwaniu inspiracji.
I właśnie o inspiracjach dzisiaj będzie
a dokładniej, 
Living Colour zapakowany w kolor:)
O tym, że opakowanie ma znaczenie, niech świadczą poniższe inspiracje.
Ja jestem nimi oczarowana!
Bo lubię, gdy w opakowaniu widać pomysł, zaangażowanie i estetykę,
to świadczy o intencjach obdarowującego.
Ale nie zapominam, że prostota też jest piękna!
Wszak, nie każdemu przypadły w udziale zdolności manualne:)

Odklejone/Przyklejone
1; 2; 3

4; 5; 6

 Idealnym przykładem, jak prosto i gustownie opakować prezent, jest opakowanie z serwetkami (3) 
-wystarczy pomalować serwetkę, wysuszyć, przykleić na biały papier i gotowe!

...z kolorowymi piórkami (5) też jest ciekawie.
Zawsze można wykorzystać takie piórko, jako zawieszka na bilecik.

A mnogość papierów do pakowania sprawia, że też jest na czym oko zarzucić (6)
Niejednokrotnie, to sam papier jest już wystarczającym elementem zdobienia,
zwłaszcza dla tych niemanualnych:)

A co powiecie, by zamiast papieru, użyć materiał do opakowania?
Pewnie w każdym domu zalegają jakieś resztki, które po drobnej obróbce można ponownie wcielić w życie, np. tak:

7
-całkiem ciekawie prezentują się te zawiniątka;)

i moja odpowiedź na ten sposób zapakowania prezentu


Zaletą jest, że obdarowana osoba może takie 'opakowanie' jeszcze do czegoś wykorzystać.
 Bo nawet jeśli się pogniecie, to wyprasować łatwo! Nie to co papier:)
Grudzień, to piękny miesiąc, bez wątpienia!







czwartek, 28 listopada 2013

5



Nie napiszę - " a mnie jest szkoda lata" -

bo wspomnienia o lecie dawno za nami.

A listopad z nami - choć ku schyłkowi już zmierza,

trzymając miejsce zarezerwowane dla grudnia.

Niemniej, to właśnie listopad zaprowadził mnie piechotą do lata

w słońcu którego, dogrzewam i oświetlam jesienną szarugę.

Tak jest zdecydowanie łatwiej:)

Już nie wyobrażam sobie dnia bez przewodnika po małych przyjemnościach!

To jak kawa wypijana nie z potrzeby, a z przyjemności.

Dozowana małymi łyczkami.

Najważniejsze, by odnaleźć czas. 

Spojrzeć czułym okiem na życie, które jest podróżą 

i z dobrym wiatrem dojść piechotą do lata...

Tak, jak lubię:)


poniedziałek, 11 listopada 2013

living colour

W poszukiwaniu żywego, intensywnego, barwnego
koloru w roli głównej
mocnego, zdecydowanego
na przekór pastelom-
choć skradły moje serce
na przekór jesieni/zimie-
choć i w nich odnajduję piękne barwy
ale dla równowagi- tej kolorystycznej-
potrzeba wprowadzenia żywych barw 
była konieczna
ponurość dni, brak słońca, chłód i deszcz
nie sprzyjają pozytywnemu usposobieniu
mam nadzieję, że go odnajdę w 

-
co tu będzie?
garść kolorowych inspiracji
jakie chętnie widziałabym u siebie:)
--------------
Oto dzisiejsze typy
bardzo żółte i z pomysłem!
ale najbardziej najbardziej najbardziej
skradło moje serce ostatnie zdjęcie!!!
na pewno schowam go do szufladki z marzeniami
by się upewnić, może za jakieś 10, 20, 30 lat... czy warto było wzdychać:)
bo dzisiaj bardzo!!!




  małe żółte dynie na sznurkach
- to takie proste:)

 gazetnik z odzysku:)


 rewelacyjne wykorzystanie grabi!

patchworkowa sofa!!!! 
z kolorowych łatek od różnych materiałów
idealnie połączona, jak bliźniacze siostry:)
jest tak piękna, że musi być wygodna:) 
siadam!

---------------------------------
odklejone/przyklejone

 1234;




środa, 6 listopada 2013

onion cup


Vintage treasures wciąż mnie pasjonują
odkurzone, odświeżone dostają swoją drugą, może trzecią, szansę 
choć w metryce na zawsze wyryte - ze skazą -
tym bardziej pożądane
tak, jak jesień- już nie taka młoda ale nadal piękna!



KUBEK gorącej zupy cebulowej 
rozgrzewający 
nawet najbardziej zimny, pochmurny
coraz krótszy jesienny dzień
jest jego idealnym dopełnieniem
 no bo, co innego można w nim podać?:)




sobota, 26 października 2013

Old time Clock




Jeśli masz jeden zegarek, wiesz, która godzina.
Gdy masz dwa zegarki, nigdy nie jesteś tego pewien:)
Anthony de Mello
zapewne jutro będą to prorocze słowa:)-

Tykający problem pojawia się dwa razy do roku, przy zmianie czasu.
Bardzo nie lubię tego pierwszego, za drugim się wysypiam:)
Ale i tak jestem zdania, że to tylko zawracanie głowy i ból głowy!!!
-ja tak mam..




A ten staruszek jeszcze 2 lata temu był sprawny i pochodzi z domu mojej babci
na co dzień kurzy siebie i szafę na której stoi
trochę szkoda, że nie znalazłam dla niego innego miejsca by go bardziej wyeksponować
On eksponuje swoją mocno pożółkłą tarczę stylowo!
i od dwóch lat pokazuje za 5 dwunasta:)
to jego godzina i niech tak zostanie:):)
a jutro
śpimy o godzinę dłużej




yupiiiiiiiiiii
:)

sobota, 12 października 2013

...na rozlazłe październikowe dni



..."To danie wprost stworzone na rozlazłe październikowe dni. Kojąca i złocista zupa to hymn na cześć jesieni."

W tych dwóch zdaniach wypowiedzianych przez Sophie Dahl zawarty jest mój dzisiejszy październikowy dzień. Po chłodnym i mglistym poranku potrzeba mi było rozgrzewającego, aromatycznego i dyniowego hymnu.  
I ten energetyczny kolor! Od razu wywołał uśmiech na twarzy:)
Sophie do swej zupy dodała parmezan, ja bagietkę ziołową. 

Jesień zawsze jest zaskoczeniem, czasem nawet smacznym:)

A czym Wam smakuje jesień? 

:)

niedziela, 6 października 2013

apetyczna niedziela

upłynęła pod znakiem fioletowej śliwki i fioletowych winogron
te pierwsze 'utopiłam' w *drożdżowym, a te drugie....






...znacznie szybciej powędrowały do buzi:) 


a ja coraz bardziej lubię tą chłodnawą jesień, gdy ręce - w popłochu - szukają ciepła w kieszeniach od kurtki. Coraz łatwiej oswajam się z myślą, że -jak u Leszka Długosza- po tym, jak  w górze wiatr wróży kałuże, tak jesień, jesień już:)
Wszystko zależy od naszego nastawienia dlatego...
Apetycznego tygodnia!

----------------------------

wtorek, 1 października 2013

w kolorze blue

Wrześniowe łowy po lubelskim pchlim targu  zaowocowały w kolor niebieski. 
Tak jakoś się złożyło, że w  oko wpadł mi biały mlecznik z niebieską obwódką





 a potem mały wazonik z roślinnym ornamentem i falistym brzegiem!
(Widelczyk i nożyk w wersji mini dostałam od siostry :))






Dawno nie miałam tyle szczęścia za jednym podejściem na pchełkowych wypadach 
dlatego cieszy bardziej:)
I na koniec coś z moich roztoczańskich wojaży 
niebieska chałupka!!!!
Piękna!!!!!
ale musiałam szybko uciekać 
bo pilnuje jej jakieś wielkie groźne psisko!!!

Pozdrawiam w kolorze blue:)




niedziela, 22 września 2013

jarzębinowa jesień

Na pożegnanie lata, 
czerwone koraliki
powitały jesień.
Lubię ją (jesień) w tym kolorze!
dlatego przywiozłam z działki kilka jarzębinowych gałązek,
które pewnie powędrują na balkon
będą kolorowały szarobury pejzaż 
choć wierzę, że jesień nie tak szybko pokryje się burością 
i będzie jeszcze złotawo, żółto i ciepło





A jeśli będzie zimno, to i na to mam lekarstwo
malinowa nalewka
-słodziutka i lekko kwaskowata w sam raz na jesienne szarugi-
 której ubrałam piękne etykiety zrobione przez Kasię już jakiś czas temu
Kasiu - MERCI, MERCI, MERCI  za ten uroczy podarunek!!!!
i nie zapomniałam, tylko myślę..... :)

Jesieni witaj!



piątek, 13 września 2013

minty, grey and blue


ciepła jesień w kolorze miętowy melanż
-trudny do uchwycenia na zdjęciu!!!
przyszła odrobinę wcześniej
a to za sprawą  Aguśki z niebieskiej chaty


W jej kapciuszki zapatrzyłam się na tyle długo, by w końcu skusić się i złożyć pierwsze zamówienie
(obiecałam sobie, że następną jesień będę wygrzewać w bardziej energetycznym kolorze :) )
Kapciuchy są przeurocze!!! 
no i mają kokardki:) a ja lubię takie dodatki:) 
ale -prócz walorów dekoracyjnych- wstążki  pozwalają lepiej dopasować kapciuchy do stopy, bo można je ściągnąć. To ważne, gdyż nie zawsze można uszyć (w tym wypadku wyszydełkować ) w idealnym rozmiarze 
(wiem coś o tym bo przy zamawianiu materiałowych balerinek dostałam za duże o 2 cm!!!)
ale tutaj nie było żadnego problemu, leżą modelowo:) 


dodatkowo dostałam drugą parę kwiecistych wstążek 
na wypadek, gdyby groszki miały się znudzić!
czy to w ogóle możliwe?:)

- ciepłego łikendu!-


wtorek, 3 września 2013

drogami Roztocza


Wrześniowy spacer drogami Roztocza
a gdzieś tam w tle powieść "Lalka" Bolesława Prusa 
i słowa z niej zaczerpnięte, które prowadziły
i uszczęśliwiały 
chwile tam spędzone.
Człowiek jest wte­dy naj­szczęśliw­szy, 
kiedy do­koła siebie widzi to, 
co no­si w so­bie samym.
-Bolesław Prus