czwartek, 27 września 2012

it is pumpkin day


jesień=kolor pomarańczowy, jesień=krem z dyni.

To zdecydowanie mój numer jeden na chłodną, deszczową, jesienną aurę. Prosty krem z dyni z dodatkiem curry działa, jak lody latem:) Biorąc udział w zabawie Jesień w kolorach tęczy, od początku wiedziałam, że w pomarańczowym poście udział weźmie dynia. To była oczywista oczywistość:) i pewnie nie ja jedna tak pomyślałam, co?:)
 





Ostatni zakup w jesiennym kolorze, to bawarska miniaturka sosjerki. Jest naprawdę tyciunia, ma zaledwie 13cm długości!! Z jednej strony ozdobiona papryczką, a z drugiej cebulką:) Szkoda, że była tylko jedna...niemniej Uroczy zakup:)

 

Kolor pomarańczowy należy do najradośniejszych kolorów, wszak powstał z połączenia żółci i czerwieni:) Symbolizuje siłę, spontaniczność, sprzyja pogodnemu myśleniu. Pomaga walczyć z kompleksami:) Kojarzy się oczywiście  z soczystymi pomarańczami i m.in. z  zachodami słońca:)


..i tak sobie myślę, że to dobry kolor na ten tydzień!!!!
 
Pozdrawiam
pomarańczowo
 

sobota, 22 września 2012

Jesien w kolorach tęczy

Czerwony, to pierwsza odsłona zabawy w kolorowanie jesieni. Zabawy organizowanej przez Anię z  Home Sweet Home. Przez kolejnych siedem tygodni odkrywamy jesień w siedmiu kolorach tęczy.

Moim czerwonym akcentem w tym tygodniu jest koszyk czerwonych jabłek zebranych wczoraj spod własnej i jeszcze małej jabłonki. Raczej miał być koszyk:) ale na targach staroci wypatrzyłam obtłuczony emaliowany garnuszek i to właśnie w niego powpadały jabłka:)

 
Przyznam, że czerwony kolor ubieram rzadko. W szafie tylko kilka akcentów! ale jesieni w czerwieni do twarzy i to bardzo:) Złapałam się na tym, jak dużo czerwoności mamy o tej porze roku! Liście na drzewach i jarzębinowe korale, to tylko początek na czerwonej liście Pani J. :)
 

A jaki jest Twój ulubiony kolor jesieni?

Pozdrowienia z pierwszym szelestem liści pod butami!!!!


środa, 19 września 2012

till next year

Zamknąć lato, jak drzwi na klucz, a za drzwiami:

-niedopita cytrynowa lemoniada
-truskawki ze śmietaną świeżo ubitą
-inne sadzonki kwiatów do posadzenia
-siedem kolorów na niebie tuż po burzy
-więcej kolorowych sukienek
-nowe piegi na nosie
-gwarne pobudki
-czerwony rower
-koncerty w kameralnym gronie
-nieprzyzwoite upały
-wyprawy z dużym plecakiem
-...?


Będą na mnie czekać na za rok.

A tymczasem, zamykam lato na klucz, ułożony z przypadkowych zdjęć.

Już tęsknię:)

 
 
 
 
 

 
 
 

sobota, 1 września 2012

Na chwilę przed odlotem..

"Na Bartłomieja apostoła (24.08) bocian do drogi dzieci woła".



Bociany pewno w drodze, natomiast dzisiaj szkoła do siebie dzieci zawołała i gdyby nie sobota, już by było po pierwszym dzwonku! ale póki co, nie odbieram nikomu tych dwóch łaskawych dni więcej:)
Z końcem wakacji, nieubłaganie zbliżamy się końca lata. Tylko patrzeć, jak jesień przyodzieje w czerwienie, złoto i brązy. I co by nie mówić, do twarzy jej w tym kolorze. A mi do twarzy z latem:) dlatego jeszcze się nie żegnam, jeszcze sukienki ubieram, choć w stopy coraz zimniej. W powietrzu czuć zmianę, a Panowie od koszenia trawników pewnie ostatni raz 'zawarkotali' pod oknami. Barwy drzew już nie soczyście zielone ale za to w czerwone korale ozdobione, mówią-jeszcze to nie jesień ale lato zbiera się na odpoczynek. Szkoda.. Na pocieszenie, zamknęłam najsmaczniejszy kawałek lata do słoików. Jesienią i zimą, spiżarka to istny zakątek lata!



..i tak sobie myślę, że lato dało nam tyle, ile mogło dać. My zebraliśmy tyle, ile byliśmy w stanie zebrać.





A kiedy odlecą już wszystkie bociany, wtedy lato powróci za rok, a wiosna jeszcze wcześniej, wraz z nimi:)