środa, 20 czerwca 2012

BUJAMY w OBŁOKACH

Jeśli pragniesz zobaczyć szczyt, wznieś się aż do chmur.

Jeśli dążysz do zrozumienia chmur, zamknij oczy i pomyśl.
(Kahlili Gibran)


fot.Peggykombinera


Zostań z Nami kolekcjonerem chmur.

Szczegóły TUTAJ

...Nie tylko słowa coś mówią:)



piątek, 15 czerwca 2012

...bo, ja lubię miętę


....i Lubię ten stan. Spokojny. Gdy w domu prawie cisza. Sięgam po książkę. W takiej ciszy grzechem byłoby nie zatopić się w ulubioną lekturę. Po chwili odwracam wzrok i patrzę przez okno. Ktoś leniwym krokiem zmierza kolejne metry. Kierowcy chyba wybrali inną drogę, bo ta na którą zerkam jest zupełnie pusta i to o tej porze? Wracam do lektury, którą co jakiś czas przerywam łykiem miętowego naparu...



Między łykiem, a kolejnym wersem odkrywam, że ostatnio moja miłość do "miętowości" się wzmaga. Ściągam wzrokiem rzeczy w odcieniach pastelowej zieleni, najchętniej. Nie dziwne, skoro pastele, to hit sezonu! Chociaż moja miłość jest dłuższa, bo już w zeszłym roku zakupiłam lakier do paznokci w soczyście miętowym kolorze:) A ostatnio pojawiły się u mnie 4 cudne filiżanki bez spodków niestety, a może stety? Fajnie gdyby teraz udało się dokupić spodki, np. w innym kolorze, tylko jakim? Podpowiecie?:)



.....I miętowe świeczuszki. Kiedyś w tym słoiku były turkusowe ale już się wypaliły. Może następne będą zółte?:)



.A wiecie, że na lubelszczyźnie, do pierogów dodaje się miętę? Zdania są podzielone ale mi smakuje bardzo. Od kilku lat mam swoją wyhodowaną od maleńkiego:)Jakoś sklepowie sadzonki mi nie odpowiadają. Często też suszę miętę, by zimą mieć swój susz, bo ten torebkowy, to siano. Lekko wysuszone listki mięty zalane wrzątkiem smakują jak latem!



I jeszcze jeden akcent na koniec:) Gdy pojawiła się w

de sszopie od razu zaklepałam jedną dla siebie:) To nic, gdy później dowiedziałam się, że jest turkusowa, ja widziałam w niej miętę dlatego wcisnęłam ją do dzisiejszego posta:)



A na pierwszym zdjęciu, kawałek balkonowej mięty i mój ulubiony, ziołowy fartuszek, już mocno sprany! ale i tak go jeszcze nie wyrzucę:)



....Mam nadzieję, że do następnego:)

wtorek, 12 czerwca 2012

pastelowy 2012



...od dzisiaj, wszystkie dni do końca roku będę miała w kolorze pastelowym:) a dlaczego? Bardzo niedawno temu Paula poprosiła o pomoc przy rozpoznaniu pewnej błękitnej roślinki. Okazało się, że to facelia błękitna i przy okazji okazało się, że to ja podałam pierwsza tę nazwę. I oto w nagrodę dostałam pastelową ściereczkę Cath Kidston z kalendarzem na 2012r.:)



do ściereczki była też dołączona cudna karteczka... Oj lubię takie klimaty:)



Dzięki Paula za ten pastelowy kalendarz, który o mały włos, by do mnie nie trafił! ale bura się należała:) .... a teraz odrobina prywaty:) ... w takich okolicznościach, jak dzisiaj post musiał powstać! ale wierzcie mi, nie było mi łatwo pojawić się tutaj po taaaak dużej przerwie.. I Dziękuję tym, którym brakowało tego miejsca... Trzymajcie się pastelowo!