poniedziałek, 15 października 2012

zielone tabliczki

 
Dawno ich nie widziałam.
Tabliczek informacyjno-ostrzegawczych.
Jak byłam mała często w nie nadeptywałam. Postrach Wszystkich dzieci:)
Nie lubiłam ich!!!
Dzisiaj natrafiłam na nie zupełnie przypadkiem.
Są już mocno zużyte ale miło było znowu je spotkać.  Od tej drugiej strony.
I dzisiaj nawet je lubię:)
może dlatego, że
 
DZISIAJ JUŻ SZANUJĘ ZIELEŃ!!!
:)
 

W jesiennej zabawie w kolory, kolorem zielonym miało być coś zupełnie innego ale te tabliczki przeniosły mnie pamięcią w dziecinne lata, że trochę naciągnęłam temat:)

A Wy lubiliście takie tabliczki?

12 komentarzy:

  1. Jedną widzę z okna.Pomimo,że trawnik jest osłonięty to tabliczka stoi.Zastanawiałam się po co.Widać Pan,który dba o ten skrawek zieleni też lubi tabliczki.Ja myślę o nich z sentymentem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi na ich widok wróciły wspomnienia:) Jak ktoś kiedyś ładnie powiedział, sentymenty, to marzenia o przeszłości:)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. serdecznie zapraszam do siebie na candy.Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj też mam wspomnienia z tymi tabliczkami. Były w moim przedszkolu , a później na terenie podstawówki. Jako dziecko człowiek nie zdaje sobie sprawy jakie one są przydatne... wspaniale zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie i myślę, że tak bardzo tereny zielone nie ucierpiały od tupotu dziecięcych stóp:) Teraz oczywiście staram się chodzić już wydeptanymi ścieżkami niż udeptywać te nowe. Dojrzałość:)

      Usuń
  4. Te tabliczki teraz to prawdziwe vintage, prawda? :))
    Pozdrawiam
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie, to teraz wyglądają świetnie! właśnie takie autentyczne, postarzone czasem, nieco już wypłowiałe:) Na prawdę dawno ich nie widziałam!!! a jednak jeszcze gdzieś się ostały :)

      Usuń
  5. Przypomniałaś mi! Faktycznie były nawet na całkowicie rozdeptanych trawnikach ;)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
  6. A czemu mialabym ich nie lubic?
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie lubiłam, gdy byłam dzieckiem, bo ograniczały moją wolność. Poza tym, najlepsze zabawy w ganianego odbywały się wokół krzaków, na trawnikach z różnoraką roślinnością i tylko te małe tabliczki mąciły przebieg zabawy:)

      pozdrawiam z zapłakanego Lublina:(

      Usuń
  7. Ja uwielbiam wszelkie tabliczki - szczególnie taki vintage :) super!

    OdpowiedzUsuń