czwartek, 17 lutego 2011

Historia starej lampy...

..Stała w kącie, niepotrzebna, bo abażur potłukł się i czekała na to, by któregoś dnia trafić na śmietnisko. Na szczęście, nigdy tam nie trafiła tylko prosto w progi mojego domu:)



Poprzedni właściciel wolał kupić nową lampę niż dokupić do niej nowy abażur, a ja przeciwnie:)
Stara lampa, w nowym miejscu i z nowym nakryciem głowy



Gdy ta lampa wprowadziła się do mnie do domu, od razu pomyślałam o pewnej pięknej rameczce na 3 fotografie, którą Ushii sprzedawała tutaj i pomyśleć, że mogła być moja. Chyba by do siebie pasowały:)



Zabawne, jak wiele przedmiotów ma podobne historie i jak zupełnie niespodziewanie stajemy się nowymi właścicielami dla starych rzeczy.
Wspaniałe połączenie!

poniedziałek, 14 lutego 2011

Love is in the Air...

Drobne, mało znaczące, niezauważalne
Gesty, słowa, rzeczy...


Poranne słońce, kamyk w dłoni, ciepłe słowo
...


Niech się staną wielką radością
Twojego dnia



Ściskam:)

niedziela, 13 lutego 2011

The Gift Garden


W przyjemnych okolicznościach przyrody czas na rozwiązanie wiosennego i szybkiego candy. Losowanie ręczne ale wśród zapachów kwiatów hiacynta, z wścibskim słońcem, które chyba też było ciekawe, kogo wylosuję:)


Ogrodowy adresownik powędruje do :



z Mojej Przystani

Serdecznie gratuluję i poproszę o maila z danymi wysyłkowymi na:
***
I pomyśleć, że za niedługi czas sami zatrzymamy się w takim ogrodzie lub parku, z książką w ręku lub torebką pełną okruszków dla niespodziewanych gości. To miła perspektywa, prawda? Byle do wiosny...

:)

czwartek, 10 lutego 2011

Spring is comming?


Bo kiedy w kalendarzu luty

Za oknem szaro buro

A nam chce się już wiosny

Mam ja radę na to


Trochę się zrymowało, zupełnie nieoczekiwanie, jak zupełnie nieoczekiwanie zima postanowiła kaprysić tego roku. Skoro uraczyła nas ciepłym słońcem, temperatura podskoczyła mocno w górę, to nie dziw, że chce się wiosny! Ale nic z tego! Wiosna w lutym? Przecież to luty! Nie idź tropem zimy i nie kapryś! Wstaw do wazonu kwiaty, wyprasuj słoneczny obrus, w czajniczku zaparz jaśminową herbatę, nastaw radio na pachnącą bzem saską kępę...a może wiosna zawita do Twego domu:)I wtedy złowieszcze prognozy pogody nie będą takie straszne:)

Kiedyś pokazywałam u siebie (o tutaj) swoje ulubione kubasy i wtedy nie spodziewałam się, że za rok dojdzie do tego grona jeszcze jeden i to w dodatku z tej samej serii! Kubek z malwami upolowałam w serwisie aukcyjnym - niestety był tylko ten jeden. Aż tu, pewnego dnia pojawił się na sąsiednim pchlim targu mój nowy Tussilago farfara i mam teraz dwa:) szkoda nie iść dalej w tym kierunku dlatego potrzebna pomoc. Jeśli gdzieś, u kogoś widzieliście, to dajcie znać, nabrałam wielkiego apetytu na skompletowanie większej ilości takich kubeczków:)


A dla wszystkich spragnionych wiosny, mam malutki adresownik The Cottage Garden, upolowany na starociach. Wystarczy wyrazić chęć w komentarzach-bez umieszczania informacji u siebie. Nie chodzi mi o rozgłos, tylko o sprawienie komuś malutkiej przyjemności, tak, jak pogoda sprawiła nam ją dzisiaj:)



Słońca nad głowami i słońca pod powiekami:)
Losowanie w niedzielę