czwartek, 10 lutego 2011

Spring is comming?


Bo kiedy w kalendarzu luty

Za oknem szaro buro

A nam chce się już wiosny

Mam ja radę na to


Trochę się zrymowało, zupełnie nieoczekiwanie, jak zupełnie nieoczekiwanie zima postanowiła kaprysić tego roku. Skoro uraczyła nas ciepłym słońcem, temperatura podskoczyła mocno w górę, to nie dziw, że chce się wiosny! Ale nic z tego! Wiosna w lutym? Przecież to luty! Nie idź tropem zimy i nie kapryś! Wstaw do wazonu kwiaty, wyprasuj słoneczny obrus, w czajniczku zaparz jaśminową herbatę, nastaw radio na pachnącą bzem saską kępę...a może wiosna zawita do Twego domu:)I wtedy złowieszcze prognozy pogody nie będą takie straszne:)

Kiedyś pokazywałam u siebie (o tutaj) swoje ulubione kubasy i wtedy nie spodziewałam się, że za rok dojdzie do tego grona jeszcze jeden i to w dodatku z tej samej serii! Kubek z malwami upolowałam w serwisie aukcyjnym - niestety był tylko ten jeden. Aż tu, pewnego dnia pojawił się na sąsiednim pchlim targu mój nowy Tussilago farfara i mam teraz dwa:) szkoda nie iść dalej w tym kierunku dlatego potrzebna pomoc. Jeśli gdzieś, u kogoś widzieliście, to dajcie znać, nabrałam wielkiego apetytu na skompletowanie większej ilości takich kubeczków:)


A dla wszystkich spragnionych wiosny, mam malutki adresownik The Cottage Garden, upolowany na starociach. Wystarczy wyrazić chęć w komentarzach-bez umieszczania informacji u siebie. Nie chodzi mi o rozgłos, tylko o sprawienie komuś malutkiej przyjemności, tak, jak pogoda sprawiła nam ją dzisiaj:)



Słońca nad głowami i słońca pod powiekami:)
Losowanie w niedzielę

18 komentarzy:

  1. Spragniona wiosny jestem wielce , kocham vintage klimaty i hiacynty - pierwsze zwiastuny tego na co wszyscy u schyłku zimy czekamy więc ustawiam się w kolejce ..może wiosna wcześniej przyjdzie :)) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. wiosny wszyscy spragnieni, i dlatego wspomagamy się hiacyntami.
    kubeczki śliczne, jak zobaczę to dam znać.
    piękny adresownik, tez stanę w kolejce.
    ewunia czy u Ciebie dzisiaj tez świeci słoneczko?

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj świeci, jak na załączonym obrazku:)tylko wstyd mi za szybę, która od zimy straszy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka szkoda, że piszesz tak rzadko :( Twoje posty są tak słoneczne i ciepłe, że nie trzeba tych wszystkich zabiegów o których piszesz powyżej ;)
    A na adresownik piszę się jak najbardziej, piękny jest :)
    Niestety w temacie kubków nic nie pomogę bo widzę je po raz pierwszy, no chyba, że wpadną mi w oko to dam znać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne kubki:))
    A adresownik uroczy!

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Adresownik uroczy, podobnie jak to "coś", na czym pozuje - czyżby taca własnoręcznie ozdobiona? Nie staję do kolejki tylko dlatego, że ostatnio tak mi się szczęści w losowaniach, że tym razem odpuszczam ćwicząc tym samym silną wolę. Za kubeczkami będę się rozglądać. Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubeczki niezwykłej urody! straszliwie mi się podobają, niedawno zaczęłam zbierać takie z motywem ziół jednak Twoje to prawdziwe rarytasy:)
    Tacę mam identyczną i bardzo jestem z niej zadowolona, u Ciebie prezentuje się uroczo:) a adreswonik na niej preznetuje się wyjątkowo uroczo:).
    Pozdrawiam Cię cieplutko i zasyłam promyczek wiosennego słoneczka, bo właśnie u mnie wyszło:)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj jak bardzo chce wiosny !!!
    Właśnie wróciłam ze spaceru z córami, obładowana forsycją z ogrodu i cebulkami krokusów :)))
    A przyroda zaczyna szaleć przynajmniej u mnie : ptaszyska wydzierają się niemiłosiernie, ale jak miło dla ucha, magnolia puściła maleńkie pączki, wierzba zaczyna kwitnąć i kilka stokrotek znalazłam:)))
    Kubeczki sa cudne, sama bym takie chciała, ale jak coś gdzieś znajdę to dam znać :)
    A adresownik jest cudnej urody - z wielka radością go przygarnę :))
    Buziole posyłam i pisz częściej , tak miło sie czyta :****

    OdpowiedzUsuń
  9. Szybami się nie przejmuj, u mnie to samo. Jak przyjdzie prawdziwa wiosna, wezmę się i za nie. Na razie zakrywam lnianymi zasłonkami ;-)
    Wiosny chyba już chcę, a po adresownik ustawiam się w kolejce :)))
    No fajnie, że w końcu się pokazałaś ;-)

    Ściskam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam dwa kubeczki "botaniczne" do oddania ale z innej serii. Jeśli jesteś zainteresowana, to prześlę zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myszko, chętnie obejrzę:)
    wyślij na maila:
    lavande.botanique@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. piękne te kubeczki - masz rację! ostatnio oglądałam tez własnie takie ukwiecone, ale z innej serii, bo tez jakis taki za mną chodzi :) - więc niestety na razie nie pomogę, ale jeśli gdzieś taki mi się przed oko nawinie - będę pamiętać... (wiesz co, a może napisz mi na maila do jakiej kwoty ewentualnie - bo jak trafi mi się gdzieś tak pchlo-targowo i nie będzie jak się skonsultować? bo ja mam szczęście do takich zakupów to wolałabym wiedzieć :))

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooo kochana, to najlepszy pomysł na zaklinanie wiosny. Choć moje hiacynty już przekwitły nie omieszkałam kupić kolejnych kwiatków, żeby było kolorowo, pachnąco i wesoło. Obrus muszę sprawić sobie wiosenny, bo choć mam jasne wesoło u mnie nie wyglądają. A o pomysł świetny :D
    Kubeczki super wyglądają... mam nadzieję , że na nie nie zachoruję jak Ty, bo już w szafach miejsca mało.
    A adresownik wygląda cudownie, szkoda, że w moich okolicach nie znalazłam takiego targowiska staroci. Pozdrawiam z wiosną na sercu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakie piękne zdjęcia! Słoneczne i bardzo wiosenne. Kubeczki takie widzę po raz pierwszy więc nie pomogę. A adresownik bardzo ładny i też w wiosennych barwach. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak zwykle umie pani wciągnąć tematem:) A co do adresownika to takiego jeszcze nie widziałam a jest wyjątkowy:)Skusze się na to cudńko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przydałby mi się:) No i jest śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  17. dziekuje ci za wiosenne natchnienia kubeczki sa piekne jak cos odkryje dla ciebie to dam znac. pozdrawiam cieplutko Gosia

    OdpowiedzUsuń
  18. ja juz tez wyje do tej wiosny jak wilk do ksiezycza, mam juz tak bardzo dosc zimna,pieknie rozkwitly Ci hiacynty

    OdpowiedzUsuń