czwartek, 2 września 2010

The look I love

Czy pamiętacie czasy, kiedy kawę lub herbatę popijało się w szklankach 'uwięzionych' w metalowych lub wiklinowych koszyczkach? Ja pamiętam dość dobrze, choć byłam jeszcze dzieckiem i wiem, że mi się to nie podobało. Pomijam poparzone niejednokrotnie palce;) estetycznie wyglądało to okropnie!
Dobrze, że te czasy minęły. Dobrze, że mamy teraz prawo wyboru i wybieramy to, co nam się podoba, a nie to, co można dostać.

Powracam do cyklu "My vintage Treasures", który ostatnio zaniedbałam i prezentuję tę oto filiżankę. Szklanek nie będzie:)


Nie wiem czy można wymyślić coś równie pięknego, jak białą porcelanę. Ona nigdy nie wyjdzie z mody. W białej porcelanie zawsze będzie wypadało podać kawę czy herbatę. Jest ponadczasowa. Projektanci pozwalają sobie na odrobinę szaleństwa i ozdabiają ją różnymi motywami, nadają jej bardziej lub mniej dziwaczne kształty ale mi chyba najbardziej podoba się taka bez większych upiększeń, klasyczna, delikatna, biała porcelana. Szczególnie jedna podbiła moje serce. Pochodzi ze znanej, niemieckiej manufaktuRy;) Niestety nie mogę jej tu zaprezentować, bo wciąż jest w sferze marzeń. Poluję na nią tam, gdzie wszystko sprzedają:) więc liczę, że uda mi się ją kiedyś zdobyć!


Moją wyższość filiżanek nad szklankami już znacie ale ja chętnie poznam Wasze opinie dlatego, Obrońcy szklanek wpisujcie się:) A może posiadacie piękne szklane okazy i przekonacie mnie, że i w tej formie zdarzają się wyjątki? ;)

Pozdrawiam!