wtorek, 23 lutego 2010

My favorite Cup(s)




Mira z Belle blanc zaprosiła do zabawy, która polega na pokazaniu swojego ukochanego, ulubionego kubka tudzież filiżanki. Z miłą chęcią prezentuję Wam tę oto filiżankę, którą nominuję do kategorii: "Moja ulubiona filiżanka":) Nie kryje się za nią żadna wielka, romantyczna historia ani nie jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Została zakupiona już jakiś czas temu na pchlim targu. Od tej pory, każdy poranek witam w towarzystwie kremowej ceramiki, przyzdobionej wianuszkiem z polnych kwiatów, a w niej czarny, aromatyczny, pobudzający napar:)

A jeśli mam ochotę na małe espresso wtedy wybieram to maleństwo:) Śmieszna filiżaneczka z motywem Winnie the Pooh. Nie wiem czemu, ale wprawia mnie w jakieś dziwne zadowolenie. Może dlatego, że zawsze gdy po nią sięgam, mam ochotę na małe co nieco:)



I na koniec najdziwniejszy filiżanko-kubek jaki znalazłam u siebie. Ma bardzo ciekawy kształt, trochę przypomina wyrośnięty stojaczek na jajko:) Zarezerwowany na gorącą czekoladę z odrobiną papryczki:)




A jakie są Wasze ulubione naczynka?

;)

piątek, 12 lutego 2010

Z miłości do...



...poduch:)

A ściślej do poszewek, jaśków, powłoczek, jak kto zwał.
To takie moje małe uzależnienie. Mam ich bardzo dużo, coraz to nowe dokupuję. Szuflada po brzegi wypełniona więc siłą rzeczy muszę co jakiś czas robić przesiew. Nie jest łatwo..



Najczęściej kuszą moje oczy poszewki z pięknymi białymi haftowanymi motywami na wspaniałym białym lnianym płótnie, wiązane na troczki, ze wstawkami szydełkowymi. Mam też w kolekcji kilka z monogramem. Nie są nowe. Posiadają swoją historię, której nie odkryję i może ta tajemniczość popycha mnie w ich stronę?
Wielką kopalnią (między innymi takich poduch) jest sklepik Arte Ego do którego warto zajrzeć chociażby po to, by nacieszyć oko:)




Sielskich snów:)


środa, 10 lutego 2010

Piękne słowa...



Jestem tylko człowiekiem i tylko ludzką mową posługiwać się mogę, a jakżesz ona niedołężna, gdy chodzi o wyrażenie całego ogromu uczuć! Jeżeli są jacy aniołowie, chciałbym od nich zapożyczyć słów i przedstawić Ci to wszystko, co czuję(...)
M. A. Zawadzki " Przewodnik dla zakochanych"





Zapewne wielu jest takich, którym język ciut się plącze na myśl, że będą wypowiadać słowa wrażliwe dla duszy. Mówić o miłości nie jest łatwo, łatwiej jest ją okazać. Łatwiej jest zastąpić drobnym upominkiem lub pozostawić ślad na drugim policzku. Łatwiej...
A słowa, nawet te najpiękniejsze, ale bez pokrycia nie są i nie mogą być tym, na co tak skrycie czekamy.
Jak zatem wypaść idealnie w takiej sytuacji? Odpowiedź prosta. Tym, którzy pięknie mówią niech też pięknie czynią. A Ci, którym braknie słów niech aniołowie na ten dzień zapożyczą kilka:)
Prawda, że łatwe?:)


Ściskam wszystkie samotne dusze, które nie usłyszą żadnych ciepłych słów.