piątek, 17 grudnia 2010

Gingerbread cookies


Nie lubię robić zakupów, a przed świętami szczególnie. Przerażają mnie kolejki, które nigdy się nie kończą! bo kiedy odejdzie się od jednej, to zaraz trzeba ustawić się w następnej. Drażni mnie upał w pomieszczeniach i choć tęsknię za latem, za lżejszym ubraniem, to kiedy wyjdę z takiego pomieszczenia, z ulgą przyjmuję fakt istnienia zimy:) Dlatego przed świętami unikam gwarnych miejsc. Nie mam potrzeby wypełniania koszyków po brzegi, pogoni za prezentami. Nie robię listy rzeczy, które MUSZĘ jeszcze zrobić, by w takim przedświątecznym maratonie przygotowań, w końcu dobiec do mety i paść ze zmęczenia i głupoty. Dlatego nie było mnie dzisiaj tam, gdzie była większość. Za to miałam czas, by zapachniało korzennie i bardzo aromatycznie. Skusiłam się na pierniczki z przepisu Elle i już wiem, że było warto! Pierniczki zawsze wychodzą i smakują ale te są inne, są delikatniejsze, choć szczypią w język:)


Dzień, jak co dzień ale smaczny i pachnący, ze skrzypiącym śniegiem pod butami, mroźnym szczypaniem w policzki i słońcem, które dawno nie zaglądało do mojego miasta:)




Spokojnych dni...

10 komentarzy:

  1. Ja rowniez zrobilam pierniczki wg Elle - bardzo smakowite :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak pięknie podane jeszcze bardziej apetycznie wyglądają :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie też będę się zabierała za pieczenie i chętnie skorzystam z przepisu. Również nie znoszę tego wariactwa przedświątecznego. I tego gorąca w sklepach, i tej niepolskiej "dzwoneczkowej" muzyki, i tych christmasów. Gdzie te polskie tradycyjne święta? Czy pamiętacie, że u nas kiedyś Mikołaj nie był amerykańsko-czerwony? Bo ja pamiętam Mikołaja w biskupiej czapce z ciemno-siwą brodą, i chyba zielonym płaszczu. Bałam się Go, że ho ho...

    Pozdrawiam Wszystkich!

    OdpowiedzUsuń
  4. smakowitości urocze!
    ja już nie dam rady, ale spróbuję może w karnawał zrobić takie jak Wy ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Och :) Ładne pierniczki Ci wyszły :) prawda, że proste w wykonaniu? :)
    Przedświątecznych kolejek to chyba nikt nie kocha :) szczególnie tych w wielkich supermarketach...
    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. no i dobrze bo kto powiedzial ze trzeba robic to co robia inni,po co ten stres jakby mial skonczyc sie swiat i zycie przeciez to swieta :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wow! dużo tych pierniczków Ci wyszło :)
    bardzo dużo :)

    z braku czasu u mnie w tym roku pierniczków nie będzie. Będą ciasteczka ze skórką pomarańczy i orzechami włoskimi. Są pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ewciu, dziękuję Ci za cudną karteczkę i życzenia :)
    Buziak!

    OdpowiedzUsuń
  9. ciasteczka takie są cudownym świątecznym podarkiem..

    OdpowiedzUsuń
  10. Wyglądają przepysznie :) Może skuszę się w kolejne święta :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń