wtorek, 16 marca 2010

Na jedwabiu malowane




Pogoda nie była łaskawa w ten weekend. Dlatego zamknęłam się w pracowni na ten czas i próbowałam swoich sił w delikatnej materii jaką jest jedwab. Konkretniej, próbowałam malowania na jedwabiu:) Sztuka nie łatwa. A dodać należy, że ostatni raz akwarelami bawiłam się w podstawówce więc z łączeniem kolorów nie było tak łatwo.
Oczywiście chciałam by było lawendowo;) Malować nie potrafię więc tło zrobiłam lawendowe-a co!
Groszkowa apaszka powstała pod wpływem chwili. Pomyślałam o wiośnie i tak wyszło:)




Mam nadzieję, że następnym razem już wszyscy ją poczujemy:)



15 komentarzy:

  1. Zawsze pierwsz próby są najtrudniejsze, następne pójdą lepiej !!!
    Trzymam kciuki.
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Mucha nie siada ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój ulubiony kolor!!!
    Wyszło wspaniale!!!
    Pozdrawiam,
    Virginia

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję pierwszej próby , delikatność jedwabiu także mnie kusi ale wciąż brakuje mi odwagi ... Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor! Jak dla mnie wyszło fantastycznie...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. pięknie Ci wyszło :)
    ten kolor jest po prostu urzekający

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyszło rewelacyjnie!
    Jestem pełna podziwu.
    A kolorki ładniejsze dobrać nie mogłaś, są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rewelacyjnie Ci to wyszło!! i Ty nie umiesz malować??? ha!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny fiolet. Jeśli tak maluje osoba co malować nie umie... jeśli Ty nie umiesz malować, to ja jestem królową Anglii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki Dziewczyny

    Ale skoro napisałam, że nie umiem malować to tak jest. Nigdy nie próbowałam swoich sił w tym kierunku i to co teraz wyszło, to takie moje mazaje, którym daleko do piękna;)

    To, co mi nie wyszło zostało skrzętnie ukryte:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lawendowy to i mój ulubiony kolor:))) A te "Twoje mazaje" są pięknę. Ślicznie wyszło.
    pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczne!!!!! Kiedyś malowałam jedwab, trudny jest, ale wciąga.
    Piękna lawenda!!

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękne te Twoje początki :) Jedwab ma coś w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Strona "Baby wielkanocne' niestety ale się nie otwiera:(
    Zapowaidająca sie baba waniliowa jest bardzo intrygująca!
    Pozdrawiam i życzę milego weekendu,
    Virginia

    OdpowiedzUsuń
  15. groszkowa apaszka mnie rozczuliła.
    wspaniała jest.

    kilka lat temu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach, uczono mnie malowania na jedwabiu. Uczono to dużo powiedziane. Pokazano mi. Moje próby były koślawe. Skończyło sie na dwóch apaszkach i zniechęceniu. Cóż... moja ręka niezbyt nadaje się do malowania, rysowania czy czegoś na kształt tego. Niemniej fanką takich cudów jestem :)
    wielką.

    piękne zmiany u ciebie na blogu :)
    piękne!
    dawno mnie u Ciebie nie było :(
    zasyłam wiosenne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń