piątek, 19 marca 2010

Baby wielkanocne:)

A raczej babeczki. 'Upieczone' w najmniejszych foremkach jakie chyba są:)


Wyglądają apetycznie. A jakie są naprawdę?
Ta waniliowa 'smakuje' mi najbardziej. Jest delikatna, przyjemnie pachnie i fajnie pieni się w kontakcie z wodą. Tak z wodą, bo to są mydlane babki;)


'Waniliowa' to mydło oliwkowe z mlekiem kozim, a 'czekoladowa' to mydło oliwkowo-laurowe z masłem kakaowym. Jak świętować to wszędzie, zatem i do łazienki przyjdą święta. Zakupiłam jeszcze coś do tych mydełek ale o tym innym razem, bo to coś przyjedzie do mnie z daleka dopiero za kilka miesięcy. Muszę uzbroić się w cierpliwość.




I ta czekoladowa posypka!



Jak to niewiele potrzeba do zadowolenia, nieprawdaż?:)

Przyjemnego smakowania:)

25 komentarzy:

  1. "Smakowite" babeczki - mydełka:) Sama robiłaś, czy kupowałaś?
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. O matko!!! Mnie, łasuchowi nie wolno takich rzeczy pokazywać.
    Dla mnie to mydełka w kształcie rybek, kwiatków, albo tradycyjne kostki lub bliżej nieokreślone formy. ;-)
    Normalnie zeżarłabym ;-))
    A to białe z ptaszkiem, cudowne!!!

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudno by mi było się opanować przed oblizaniem chociaż takiej babki. Wspaniałe!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale dałam się nabrać :))) myślałam, że to baby do schrupania a tu sie okazalo, że tym myć się należy ;)
    Bardzo fajny pomysł :)
    Pozdrawiam i miłego weekendu życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super "babeczki"! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny, rewelacyjny, no ... pomysł pierwsza klasa. Do zgapienia na już :) Jeśli można oczywiście. Pozdrawiam wraz ze słonkiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne są i pachną też na pewno cudnie!
    Pozostało mi sobie wyobrazić tylko:)
    A ja dla odmiany myślałam,że to galaretki są;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrząc na babeczki oblizywałam się czując wręcz na końcu języka śmietankowo waniliową słodycz białej i lekką gorycz czekoladowej a tu ZONK ... ależ by mi się mydłem odbiło ;DDD

    pozdrawiam pomysł przedni

    OdpowiedzUsuń
  9. hahahha kapitalnie wygladaja te babusie ,na poczatku jak czytalam to myslalam ze je upieklas ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudo!!! Tez się nabrałam, że to do zjedzenia. Tym bardziej, ze wyglądają bardzo apetycznie...

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj,ja bym chętnie spieniła na sobie takie śliczne babeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzeczywiście, wyglądają bardzo smakowicie:) Śliczna paterka.

    OdpowiedzUsuń
  13. O kochana!
    Po pierwsze to śliczny nowy banerek :)
    Po drugie to apetyczne te Twoje mydełka! zjeść by się chciało :)
    A po trzecie to rewelacyjny jest ten biały klosz z kurką.. czy zakupiony u nas "na wsi"??? Zdradź proszę! :)
    I piękne zdjęcia dodam jeszcze :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. :)))) przesmakowite babeczusie, aż bym sobie liznęła:PPPP
    Zdradzaj przepis:)))
    Pozdrawiam serdecznie:)
    p.s. klosik z kurakiem fajurski:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Boshe ale one cudne, mozna by powiedzieć - do schrupania! Ale jednak nie! Wszystkie mi się podobaja:)
    Lavande, sama je wykonałaś? Podaj przepis jak tak,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Niebezpiecznie śliczne te Twoje babeczki. Aż strach pomyśleć jak by się zakończyło moje łakomstwo, gdybym zawitała do Twojej łazienki ;)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne, czekaCię smakowita kąpiel
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. To będzie długa, pyszna, romantyczna kąpiel ;)
    Babeczki są fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  19. ooo a ja myślałam, że to baby do jedzenia. wyglądają wyjątkowo prawdziwie... wiesz... tak kuchennie.
    :)

    cudne są :)
    w gruncie rzeczy mogą stanowić ozdobę stołu.
    taka atrapa:)
    podejrzewam, że każdy sie nabierze :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pyszne te babeczki mydlane. Jak się takowe robi. Zdradź przepis!!

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja już oblizywałam się na widok tego "budyniu" i "galaretki z owoców leśnych". Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  22. Mogłabym się pomylić i ... a pójnie to pewnie bańki nosem bym puszczała hi hi hi mogłoby być śmiesznie ...
    Naprewdę wyglądają super !!!
    Mogłabyś zdradzić jak zrobić takie cudowności ???
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  23. Skoro jest tak duże zapotrzebowanie na wiedzę skąd takie babeczki wzięłam, donoszę, że zakupiłam je w internetowej galerii Brocante! Taką zdolniachą to nie jestem, by 'upiec' mydlane babeczki;)

    Dziękuję za miłe komentarze

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. jakie cudne te babeczki, aż szkoda się nimi myć :P :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Na ich widok po prostu rozpływam się :)

    OdpowiedzUsuń