poniedziałek, 26 stycznia 2009

Inspiracje lawendą


...Jeśli kiedyś będę miała swój własny mały domek, gdzieś na obrzeżach miasta, to na pewno będzie to dom z widokiem na małe lawendowe poletko...Póki co, szukam nowych inspiracji z dodatkiem tej uroczej roślinki. Bo skoro zadomowiła się na stałe w naszych domach, w formie dekoracji w wazonach, położona gdzieś na kuchennym kredensie, ale także jako motyw przewodni wydziergany, wyszyty, na serwetach, poduszkach, ściereczkach, zasłonach itd., otwierając nasze szafy uderza nas swoją piękną wonią, nie wspominając już o zbawiennie odprężającym, wyciszającym działaniu kąpieli z kilkoma kroplami ojejku lawendowego, to czemu nie poszukiwać nowszych odkryć z zastosowaniem tej rośliny? Być może, to co odkryłam niedawno dla niektórych nie będzie żadnym odkryciem, ale ja zamierzam rozkoszować się teraz smakiem prawdziwej lawendy..Zaczęłam od wypróbowania herbaty. Gdy tylko zakupiłam takową herbatę, po zaparzeniu uniósł się lekki zapach lawendowego kwiatu. Mimo to mój nos zwęszył ten aromat w porównaniu do mich znajomych, którzy tylko dziwili się, że coś wyczuwam...Po herbacie przyszedł czas na odkrywanie innych potraw z lawendą w roli głównej. I tak znalazłam na blogu u Małgosi kuszący przepis na maślane ciasteczka lawendowe. Jeszcze ich nie wypróbowałam, zamierzam poczekać na świeże kwiaty, albo poeksperymentuję najpierw na zasuszonych a potem świeżych? zobaczymy..Ale już cieszę się jak małe dziecko z tych moich świeżych odkryć...

środa, 21 stycznia 2009

Dzień Babci i Dziadka



Dużo zdrowia i pogody ducha. Filiżanki gorącej herbaty z konfiturą, pachnącego ciasta. Rozmów serdecznych, wartościowych, mądrych. Radości i ciepła z przebywania wśród najbliższych.

Bez Dziadków życie byłoby uboższe..


*zdjęcie pochodzi z internetu i nie jest moją własnością

sobota, 17 stycznia 2009

To już 5 lat

Pamięci Czesława Niemena

Ciepło o poranku...


..Taki piękny mamy dzisiaj dzień! Od samego rana czuję ciepło na swojej twarzy, którym zostałam przywitana. Najpierw nieśmiało zaglądało do mojego okna, by po chwili rzucić jasnymi promykami (jeszcze nie tak intensywnymi jak latem) we wszystkie zakamarki pokoiku. Nie mogę się już doczekać, kiedy tego ciepła będzie więcej, z większą intensywnością! Taki poranek spowodował, że same przyjemne obrazy wyłaniają się z mojej pamięci. Jednym z takich obrazów jest film Śniadanie u Tiffany'ego z moją ukochaną aktorką Audrey Hepburn...
Rzucając w Waszą stronę trochę z moich porannych promyków, zamieszczam pod spodem piosenkę z tego filmu. Mam nadzieję, że poczujecie ciepło na swoich twarzach....

Moon River

czwartek, 15 stycznia 2009

Candy blog

Chwilka13 rozdaje cukierki! Rzucam czary, może wygram;)

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Powitanie....

....powinnam zacząć od powitania, wszak to moja premiera, otwarcie wirtualnego pamiętnika:)Życzę sobie, aby nigdy nie zabrakło mi chęci, weny, czasu do systematycznego aktualizowania moich przemyśleń.. A Was, moi drodzy, którzy znajdziecie chwilkę na to, by się ze mną tutaj spotkać, Witam lawendowo :)