wtorek, 6 października 2009

Tradycyjne listy


Kiedyś wspominałam o listach ale w innym kontekście. Dzisiaj powracam do tego tematu, bo zbliża się Tydzień Pisania Listów-o którym dowiedziałam się od Karolki
-dokładnie od 09 do 15 października.


Tak trudno nam dzisiaj znaleźć odrobinę czasu by przysiąść nad kartką papieru z piórem w dłoni i wypisać odręczny liścik... Wiem, zbyt długa droga do przebycia. My chcemy natychmiast wysłać i od razu otrzymać odpowiedź. Sama ulegam temu pośpiechowi- zupełnie niepotrzebnie.. Może droga długa ale za to jaka niesamowita frajda, zaskoczenie, gdy ujrzy się w skrzynce tradycyjny list od znajomego, przyjaciela!- Zamiast kolejnych reklam czy rachunków, które nie sprawią nigdy takiej przyjemności, jak własnoręcznie wypisany liścik...Uważam, że nie wszystko co stare musi oznaczać démodé. Wręcz przeciwnie! Musimy pielęgnować tradycję! By zupełnie nie przepadła wśród zimnych, równo ułożonych w linijce liter wystukanych na klawiaturze od komputera..
Gorąco namawiam, a może już nie trzeba(?), do tej formy korespondencji.

Sprawmy sobie nawzajem tę przyjemność:)


10 komentarzy:

  1. trzeba mieć szczęście by mieć do kogo je pisać wśród tak wielu zwolenników maili ..to wielka , niecodzienna przyjemność :) Prześliczne zdjęcia i to światło .. Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  2. oj Nettiko-od Ciebie to bym chciałam chociaż raz dostać list-radość na całe życie;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Listów faktycznie nie pisze ,ale często bardzo często pisze kartki z życzeniami a do tego żeby łatwo nie było sama je robie .Dla mnie wielka frajda.I pamiętka jak na te czasy nie codzienna

    OdpowiedzUsuń
  4. Ręcznie zrobiona kartka ma swój niepowtarzalny urok! Takich kartek na pewno nikt nie spali w piecu, tylko zachowa na wieczną pamiątkę:)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie nigdy żadne e-maile czy sms-y nie zastąpią prawdziwych listów pisanych odręcznie, piórem i wysłanych w kopercie do adresata :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się z Elle. Prawdziwe listy są nie do zastąpienia.
    Dzisiaj, z okazji zbliżającego się Tygodnia Pisania Listów dostałam list. Wyjątkowy pod każdym względem :)

    Lavande, cudne zdjęcia :)

    ściskam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz absolutną rację.
    Obecne czasy wyparły tę piękną formę komunikacji międzyludzkich. A szkoda.
    Pamiętam dreszczyk emocji związany z oczekiwaniem na upragniony list. Codzienne zaglądanie do skrzynki pocztowej w nadziei, że już na mnie czeka...

    OdpowiedzUsuń
  8. Może teraz troszkę mniej, ale dawniej byłam na poczcie co drugi dzień, żeby wysłać liścik - fajna sprawa- warta odświeżenia... Zapraszam do mnie po odbiór nagrody- TWÓJ BLOG NAPRAWDĘ JEST JAK ZE SNÓW!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. oj jak ja dawno listu nie pisałam.. masz rację, teraz byle szybko,od razu i najlepiej po sekundzie.. a czasem nie warto się spieszyć. A i znaczek ma swój urok:)
    Pozdarwiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli ktoś chce napisać list, a nie ma do kogo, to zachęcam do odwiedzenia Marzycielskiej Poczty, na której są adresy bardzo chorych dzieci.

    Dzieciaki kochają dostawać listy i kartki: http://marzycielskapoczta.pl

    OdpowiedzUsuń