czwartek, 18 czerwca 2009

mała Wielka radość


...Czasem jest taki dzień, że uśmiech pojawia się na twarzy bez wyraźnego powodu. Oczęta zalotnie iskrzą, a my stąpamy z lekkością motyla...
Tak właśnie przytrafiło mi się dzisiaj;) Być może pogoda tak mnie "rozpieściła". Być może sezonowe przysmaki królujące od pewnego czasu na straganach dostarczyły duuuuuużej ilości endorfin. Zapewne, niemały udział w całym mym szczęściu miały spotkane przeze mnie osóbki. Nie wiem, ale oby więcej takich dni...

Dotknięta ciepłymi promieniami słońca, z wiatrem we włosach wbiegam w progi mieszkania z nadzieją, że jutro przywita mnie taka sama radość...

Zostawiam Was z ciepłymi pozdrowieniami, buźka:)




*zdjęcie pochodzi z internetu i nie jest moją własnością

5 komentarzy:

  1. Pięknie ... Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie, u mnie też powolutku zaczyna kwitnąć lawenda...

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie dziękuję;)

    Magdo- moja 'domowa' lawenda juz przekwita:( ale kiedyś na pewno będę miała widok na lawendowe poletko....

    Pozdrowienia pachnące lawendą;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak miło! ;) - wreszcie Ktoś, kto nie
    nie utyskuje i nie ma przykrych (akurat teraz ;P)
    przejść.
    Tak ostatnio mało - takich osób...

    Równie udanego Ci życzę -nowego tygodnia!;)
    Pozdrowienia!;)
    -Marius

    OdpowiedzUsuń
  5. Marius- zachęcam, by Twój następny post był pogodny, zabawny, tryskający szczęściem!
    Tak dla równowagi poproszę o coś optymistycznego:)
    Jednak zdaję sobie sprawę, że poruszając poważne tematy, nie sposób uciec od ciemniejszej strony życia...

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń