sobota, 27 czerwca 2009

Folklor po polsku


Kolorowe stroje, przepiękne hafty, prosta, ale jakże dźwięczna muzyka.
Wczoraj po raz 43 zagościło w Kazimierzu Dolnym Święto Folkloru. Kto nie zdążył, ten ma szansę jeszcze jutro usłyszeć na żywo brzmienie ludowych skrzypek, czy heligoncek. Muzyka i śpiewy będą towarzyszyć od rynku po bulwar nad Wisłą, a stragany zapełnią się po brzegi rękodziełem.
Warto pielęgnować i przypominać początki naszej muzykalności.

Spalona słońcem, z ludowymi przyśpiewkami, które wciąż słyszę w swojej głowie, wróciłam do domu:)

Pozdrawiam na ludową nutę...


8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Kazimierz i żałuję , że w tym czasie nie było mnie tam ...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekne zdjecie wiankow na wodzie...a folklor po polsku az w uszach brzmi.
    Pozdrowienia i milej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kazimierz nad Wisłą - po prostu uwielbiam!
    (ale nie wtedy - gdy jest "zadeptywany"
    tabunami turystów... :/ - wyłącznie po
    sezonie)

    Co do owego "folkloru"... - hmmm... ;/
    przyznać Ci się muszę , iż tego w wykonaniu
    (przepraszam...) skrzeczących starszych pań
    i bełkotliwych "dziadków" - ...nie trawię...
    "Muzyka" w ich wykonaniu - też bywa po prostu
    męcząca.
    Polska ma piękne , dynamiczne tańce,
    pulsującą rytmem muzykę, bajeczne stroje-
    ...ale wyłącznie w wykonaniu profesjonalistów-
    może zachwycić.
    A te "babcie" - ...hałasują...
    No , niestety... ;)
    Tak to odbieram.

    Ale nawet one - nie są w stanie "zepsuć"
    magii Kazimierza.

    Ciepło Cię pozdrawiam!;)
    -Marius

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny i chłopcze dziękuję za ciepłe pozdrowienia!:)

    ...Czekałam na taki komentarz:)
    Skoro P. Mandaryna znalazła swoje miejcse na scenie, to cyt. 'hałasujące babcie i bełkotliwe dziadki' także mogą występować.
    Oprócz grajków i śpiewaków w złotej jesieni życia, sporo pięknej młodzieźy brało czynny udział w folklorowaniu. Temu właśnie służy ten festiwal, by kultywować muzykę naszych dziadów..To nic, że skrzypki niedostrojone, to nic, że głos drżący, kiedy oczy pełne radości, niekiedy wzruszenia..
    Tłumy były i owszem, bo jak najwięcej ludzi powinno usłyszeć muzykę źódeł. To nasza droga do kulturowych korzeni, której nie wolno nam, pominąć...

    pogodnych i ciepłych chwil na nadchodzący tydzień..

    OdpowiedzUsuń
  5. uroczy blog, piękne fotografie
    życzę Słońca:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Hortense Chavalier:)
    zajrzałam do Ciebie i widzę, że jesteś 'noworodkiem';)
    Życzę Ci inspiracji, zapału i ochoty na prowadzenie bloga. Pięknie tworzysz:)

    pozdrawiam słonecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. thanks for your comment on my blog!
    I hope your week is great;)

    OdpowiedzUsuń
  8. You have å beautiful blog, and nice pictures :)

    Maria from Norway :)

    OdpowiedzUsuń