czwartek, 28 maja 2009

Wyspa Konwaliowa


Miesiąc maj to mój ulubiony miesiąc i już;) To taki promyk słońca, który jeszcze nie grzeje ale już rozgrzewa wewnętrznie nasze serducha. Powiew nadziei i zapowiedź na piękniejsze dni....
Chcę Was zaprosić dzisiaj do niezwykłej krainy, która notabene pośrednio związana jest z tym miesiącem. Mowa o Przemęckim Parku Krajobrazowym położonym w gminie Przemęt, powiecie wolsztyńskim (województwo wielkopolskie). Jest to niezwykle piękny i atrakcyjny zespół leśno-łąkowo-jeziorny z całym bogactwem przyrody tego terenu, rzadko spotykanym gdzie indziej. Ja skupię się na jego maleńkim fragmencie, a mianowicie na Wyspie Konwaliowej, na jeziorze Radomierskim. Sama nazwa brzmi tak zachęcająco, że z zamkniętymi oczami i na samych skrzydłach poleciałabym tam;) Wyspa Konwaliowa zajmuje sporą powierzchnię ok. 20 ha i jest porośnięta ponad 120 – letnim lasem dębowym i sosnowym z bogatym runem leśnym. Nie byłoby tej nazwy, gdyby nie konwalie 'zamieszkujące' wyspę. Rokrocznie w maju wyspa pokrywa się konwaliami majowymi z pręcikami o odcieniu różowym!-niespotykane w żadnym innym miejscu w Polsce. Przejazd na wyspę jest ściśle regulowany i wymaga uprzedniego zezwolenia miejscowego leśnictwa, lecz ja polecam Kajakowy Szlak Konwaliowy- z tej perspektywy z pewnością zdążymy nacieszyć się widokiem rzadkiej odmiany konwalii i 'utoniemy' ale tylko w jej zapachu;)


Tak jak Ania miała swoje Zielone Wzgórze, my mamy Konwaliową Wyspę;)




*zdjęcie pochodzi z internetu i nie jest moją własnością

2 komentarze:

  1. Nie znam tego regionu wcale.., niestety :(.
    Musi tam być pięknie (wnoszę z Twojego
    opisu).
    Pod Siedlcami (czy może to jeszcze jest
    w obrębie administracyjnych Siedlec..?
    Nie wiem...) - jest taki Obszar Chroniony,
    czy jakoś tak się nazywa - za dzielnicą -
    Rakowiec - gdzie właśnie jest ogrom konwalii, a na ląkach - bławatków. Niesamowite wrażenie,
    gdy wjeżdża się (tylko rowerem lub konno - bo
    jest opodal stadnina i konie pod siodło)
    do lasu z ogromnym starodrzewem i ziemią
    porośniętą WSZĘDZIE konwaliami. To zupełnie
    odrealniony widok. Podobnie dwie sąsiednie
    polany, które wyglądają, jak plantacja
    bławatków.
    Jedyny problem - to miliardy wściekłych
    komarów - kąsających zawsze wszystkich
    i nie odstraszają ich wszelakie środki...
    Ale , mimo pewnych później ran ;) - warto
    tam choć na chwilę zajechać...

    Pozdrawiam!;)
    -Marius

    OdpowiedzUsuń
  2. ..i tylko te 'miliardy' powstrzymują mnie przed wyruszeniem tam;)

    OdpowiedzUsuń